fbpx

Od bloga do własnej firmy – rozmowa z Dagmarą Stolarczyk

 w Aktualności
Pandemia zmieniła nasze życie. Uderzyła w wiele biznesów, ale też stała się szansą dla tych działających online. W związku z nią zgłaszają się do mnie przedsiębiorcy, którzy chcą zacząć działać w sieci. Niestety blokuje ich przekonanie, że swoją działalność mogą prowadzić wyłącznie w realu. Stąd pojawił się u mnie pomysł na cykl postów, w których przedstawię właścicieli małych firm odnoszących sukcesy online.

Moją rozmówczynią jest Dagmara Stolarczyk – która opowie nam swoją drogę od bloga do własnej firmy Dziubdziak.pl.

Dagmara, skąd pomysł na Twoją działalność online i jak wyglądała Twoja droga od bloga do własnej firmy?

Moja przygoda z pracą zdalną zaczęła się po porodzie pierwszego syna.

Wcześniej, po studiach pracowałam w korporacji i zajmowałam się pisaniem programów zdrowotnych – szczególnie dla kobiet w ciąży i dzieci. To było źródłem późniejszych pomysłów.

Kiedy urodziłam Dziubdziaka, brakowało mi pracy i tak pojawił się pomysł na prowadzenie bloga.

Od początku starałam się, by moje posty na blogu były jak najbardziej wartościowe. Tematami były chustonoszenie, aktywność i zdrowy styl życia. (Jestem z wykształcenia promotorem zdrowia oraz Instruktorem BuggyGym – instruktor fitness prowadzący zajęcia dla mam z wózkami i Doradcą Noszenia Dzieci).

Okazało się, że mój syn nie bardzo przejmuje się statystykami dotyczącymi długości snu. 😉  Dlatego, co rusz wymyślałam zabawy, dzięki którym mogłam wspierać jego rozwój i spędzać ten czas aktywniej. Później pomyślałam, że mogę się tym dzielić z innymi mamami. Tę możliwość dał mi blog i to okazało się być strzałem w dziesiątkę. Po kilku miesiącach prowadzenia bloga, wiedziałam, że praca na etacie nie jest dla mnie. Moim marzeniem stało się stworzenie własnej marki i tak postanowiłam przejść od bloga do własnej firmy.

Jak zaczynałaś? 

Założenie firmy zmotywowało mnie do działania i stworzenia usług i produktów, na których mogłam zarabiać. Prowadziłam zajęcia fitness, dojeżdżałam na konsultacje chustonoszenia, otworzyłam swoją wypożyczalnię chust i nosideł i swój sklep, w którym sprzedaję chusty i nosidła. 

W końcu wpadłam na pomysł stworzenia własnych produktów on-line:

  • Akademii Zabaw – kursu dla nauczycieli i rodziców dzieci w wieku 0-3 lat;
  • mniejszych e-booków z pomysłami na zabawy.

I tak ze zdrowego stylu życia, mój blog stał się miejscem inspiracji na zabawy dla dzieci, a ja zaczęłam się specjalizować w tym temacie… i uwielbiam to!

Tak naprawdę daleko od promocji zdrowia nie uciekłam. W końcu nauka dziecka przez zabawę to wpływanie na jego zdrowy rozwój, fizyczny, psychiczny, emocjonalny. Już od szkoły podstawowej fascynowały mnie mechanizmy działania ludzkiego mózgu. Teraz mogę to analizować i dzielić się tym na blogu. Dodatkowo, chustonoszenie, to też temat nie taki odległy. Chusta uwalnia ręce rodzica i ma też duży wpływ na rozwój mózgu dzieci. Daje dzieciom poczucie bezpieczeństwa, a rodzicom zdrowie, bo uwalniając swoje ręce, mają możliwość własnych działań. To korzyści dla obu stron.

Dagmara, co było Twoją motywacją?

Uniezależnienie się od innych pracodawców, praca na własny rachunek, to motywowało mnie od samego początku i nadal motywuje.

Mnóstwo wiadomości, polecenia od mam, którym pomogłam nauczyć się wiązać chustę, dobrać nosidło, czy rekomendacje mojego kursu i e-booków, są dla mnie potwierdzeniem, że to co robię to moja pasja i duża wartość dla innych. To mnie motywuje do dalszych działań. 

Wspaniale, że masz klientów z polecenia. (Jakiś czas temu pisałam na blogu, co robić aby klienci sami nas polecali >> tu). Dagmara, a co pomogło Ci w rozwoju Twojej firmy?

Bardzo dobrą decyzją było rozpoczęcie działań online. Internet daje ogromne możliwości dotarcia do mnóstwa osób – szkoda z tego nie skorzystać! Na pewno pomogły mi też konsekwencja i cierpliwość, dzięki którym się nie poddałam.

Unikam też wymówek, w stylu “to nie jest dobry czas”, “nie ten moment” – bo ten “właściwy” może nie nadejść.

Co było Twoim największym wyzwaniem?

Największym wyzwaniem było… zacząć. Później blokował mnie strach przed wyrażaniem swojego zdania publicznie. Obawiałam się, jak inne osoby zareagują na to, co napiszę? Co jak im się nie spodoba? Bo nie liczy się tylko nasza wiedza, ale też sposób jej przekazania. Dlatego prowadzenie swojej działalności, online czy nie, według mnie, wymaga pracy nad sobą, inwestycji w swój rozwój, np. poprzez udział w kursach, w ciekawych wydarzeniach.

Czy czegoś się jeszcze obawiasz prowadząc działalność online?

Tak, są jeszcze takie wyzwania. W moich planach jest organizowanie LIVE’ów na Facebooku czy webinarów. “Ćwiczę” wystąpienia przed kamerą prowadząc swój kanał YouTube. (Swoją drogą był on w planach na najbliższe 2 lata, a ruszyłam znacznie wcześniej). Myślę więc, że organizacja takich spotkań online, (poza takimi, jakie prowadzę teraz 1:1), też nie będzie tak odległa, jak na ten moment mi się wydaje. 

Kwarantanna – służy czy przeszkadza Twojej działalności? 

Kwarantanna mi pomogła. Czas spędzony w domu, zaowocował kolejnymi pomysłami na produkty i przede wszystkim wprowadzeniem nowej usługi. Myślałam od jakiegoś czasu o konsultacjach online z nauki wiązania chusty. Obawiałam się, czy można w ten sposób przekazać wartościową wiedzę dotyczącą noszenia. Przyzwyczajona do kontaktów bezpośrednich, nie byłam do tego przekonana. Teraz wiem, że obawy były bezpodstawne. Oczywiście nie wyobrażam sobie prowadzić  ich tylko w taki sposób, ale podczas kwarantanny przekonałam się, że mogę taką usługę oferować na stałe np. mamom z zagranicy, które chciałyby się nauczyć bezpiecznie nosić swoje maluchy i nie mają na miejscu możliwości spotkania z wykwalifikowanym doradcą.

Myślę, że najlepiej w biznesie sprawdza się rozwiązywanie problemu klienta i stworzenie produktu, niejako “na zawołanie”. Kwarantanna jest do tego okazją. Np. ostatnio pomagam często w doborze pierwszej chusty i nosidła online – do tej pory robiłam to głównie lokalnie. Zaczęłam też pracę nad nowym e-bookiem z zabawami.

Jaką radę dałabyś osobom, które dopiero zaczynają działać online?

Nie bać się! Próbować różnych rozwiązań i nie czekać za długo. Zacząć się udzielać i dawać ludziom wartość. Nie upierać się przy swoim pomyśle, który niekoniecznie spodoba się innym. Słuchać swoich odbiorców i budować z nimi partnerską więź. Wysłuchiwać ich problemów i pomagać im je rozwiązać.

Nie wyobrażam sobie też prowadzenia firmy, bez aktywnego uczestnictwa w mediach społecznościowych – przynajmniej jednym. I coś co wydaje się takie oczywiste, a jakkolwiek to zabrzmi, dla mnie nie do końca było – komunikować ludziom, że mamy coś do sprzedania.

Co masz na myśli?

Tak naprawdę, kiedy zaczęłam prowadzić działalność chustową miałam takie podejście, że skoro, napisałam, że jestem doradcą noszenia, można mnie znaleźć w internecie, to jak ktoś będzie szukał pomocy w tym zakresie lub będzie chciał kupić chustę to wie, że może się do mnie zwrócić. Bardzo się myliłam! Tak naprawdę moja działalność rozkręciła się dopiero, kiedy oprócz dawania wartościowych treści np. jak wybrać pierwszą chustę, jakie są polecane wiązania, zaczęłam pisać, że można takie chusty u mnie kupić, że mogę nauczyć wiązać – czyli zaczęłam informować wprost o możliwości zakupu. To znacznie zwiększyło moją sprzedaż.

Z technicznego punktu widzenia, co pomaga Tobie w prowadzeniu firmy?

Robienie notatek – do tego wykorzystuję notatnik reporterski, telefon, czy bardziej zaawansowane narzędzia jak Evernote – gdzie notatki można gromadzić, grupować, dodawać linki do stron i dodatkowo mieć do nich dostęp z każdego miejsca na świecie. 

Dzielenie się plikami/dokumentami – korzystam z Google Drive, Dropbox czy WeTransfer, kiedy chcę wysłać duży plik video.

Spotkania online – tu można skorzystać z Facebook Messanger, Hangout czy Zoom wg własnych preferencji.

Organizacja pracy – polecam narzędzie Todoist, które pozwala zamienić pomysły, które przychodzą nam do głowy na listę rzeczy do zrobienia. Możemy im nadać priorytety, przypisać do projektów, otagować. Alternatywą jest też Nozbe. Kolejnym narzędziem jest Optimal Work, która jest aplikacją, pomagającą zwiększać własną produktywność.

Tworzenie grafik i prostych animacji – dla mnie genialnym narzędziem jest Canva. Bardzo prosta, intuicyjna. Można przygotowywać grafiki reklamowe, na Facebooka, Instagram, ale też plakaty, banery, a nawet pełne ebooki itp. Korzystam z niej niemal codziennie.

Dagmara, bardzo dziękuję Ci za rozmowę.

Wierzę, że Dagmara Stolarczyk i jej historia od bloga do własnej firmy zachęciła Cię do realizacji Twoich pomysłów, a także do spojrzenia na świat online jak na alternatywę do działań w realu. Trzymam kciuki, by te wskazówki były katalizatorem zmian. Daj znać, czy działasz online? Czy widzisz w sieci szansę dla siebie i swojego biznesu.

Dagmara Stolarczyk
dziubdziak.pl

Dagmara Stolarczyk – właścicielka firmy Dziubdziak.pl. Prowadzi bloga pod tą samą nazwą, w której możesz przede wszystkim znaleźć mnóstwo pomysłów na zabawy z dzieckiem – niemowlakiem i przedszkolakiem. Doradca Noszenia Dzieci w chustach i nosidłach miękkich ClauWi®. Prywatnie mama dwóch synów.

Recommended Posts
Showing 55 comments
  • MamaPatrzy
    Odpowiedz

    Trzeba jasno sobie postawić cel i nic nie odkładać na pózniej, dokłądnie nie bac się i uwierzyć w siebie 🙂

  • Beata
    Odpowiedz

    Czy ja już pisałam, że uwielbiam czytać o projektach, które się udały? 🙂

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      Beata, to wspaniale! Mam podobnie – sukces innych jest dla mnie motywacją i inspiracją!

  • Aleksandra
    Odpowiedz

    Też powoli pracujemy nad naszą firmą z Mężem 🙂 Początki bywają trudne, ale zgadzam się z Dagmarą, że potrzeba odwagi, a kwarantanna dała sporo czasu na rozwój 😀

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      Cudownie, że działacie w temacie działalności! Życzę odwagi, cierpliwości i wytrwałości – mam wrażenie, że naprzemiennie są potrzebne. 🙂

    • krystynabozenna
      Odpowiedz

      Jeżeli online, to chyba wiele firm skorzystało, gorzej tym z realu….

      • Joanna Bogielczyk
        Odpowiedz

        Też tak myślę, choć nasze lokalne restauracje, kawiarnie, fryzjerki i kosmetyczki działają i odrabiają straty.
        Gorzej będzie z teatrami, dziś słyszałam, że nowe zasady otwarcia nie pozwolą im się utrzymać. 🙁

        • krystynabozenna
          Odpowiedz

          Rzeczywiście, bycie artystą nie jest łatwe jak się okazuje.
          Mamy inne wyobrażenie o ich życiu, a tu rzeczywistość skrzeczy…

  • Małgorzata
    Odpowiedz

    Lubie tu do Ciebie zaglądać, zawsze dowiem się czegoś ciekawego i inspirującego 🙂

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      Bardzo miło mi to czytać. 🙂 Ja mam podobnie, gdy zaglądam do Ciebie po inspirujące przepisy.:)

      • Małgorzata
        Odpowiedz

        I to jest właśnie piękne, że każdy z nas zajmuje się czymś innym i możemy od siebie na wzajem czerpać wiedzę i inspirację

        • krystynabozenna
          Odpowiedz

          … bo różnorodność jest ciekawa 🙂
          A ile wiedzy człowiek zbierze po drodze 🙂

  • donna
    Odpowiedz

    Ciekawe i interesujące pytania i odpowiedzi. Lubię takie wpisy, które inspirują 🙂

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      Bardzo się cieszę – bardzo lubię przytaczać historie sukcesu, osób nie ze świecznika. 🙂

      • Aldona
        Odpowiedz

        A ja się cieszę, że właśnie przez blogowanie, mogę choć wirtualnie kogoś tak pozytywnego i z pasją poznać 🙂

  • krystynabozenna
    Odpowiedz

    Świetny wywiad, nie ma to jak robić coś z pasją 🙂

    • krystynabozenna
      Odpowiedz

      E-book na Canvie? A to ciekawe jak to się robi…

      • Joanna Bogielczyk
        Odpowiedz

        W Canvie są projekty e-booków, łącznie z szablonami okładek. (Ja swój też tam składałam).
        Trzeba pamiętać, że jeden e-book w Canvie może mieć 30 stron, więc dłuższe publikacje trzeba będzie połączyć w osobnym programie.

        • krystynabozenna
          Odpowiedz

          Muszę w takim razie poszukać w Canvie gdzie to się robi te e-booki. Dziękuję ci bardzo 🙂

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      Masz rację – z pasją wiele działań przychodzi łatwiej. 🙂

  • Odpowiedz

    Doskonale kojarzę Dagmarę i Jej projekty. Sama mam kilka w głowie, lecz na razie pracuję na zlecienia i czrkam na idpowiedni moment, by samodzielnie rozwinąć skrzydła.

  • Ciekawska Magdalena
    Odpowiedz

    Podziwiam ludzi którzy robią firmę z bloga

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      Dla mnie oni też są wielką inspiracją i już szukam kolejnych bohaterów blogowych historii. 🙂

  • Akacja
    Odpowiedz

    Z ogromną przyjemnością przeczytałam wywiad z Dagmarą, którą dotychczas znałam tylko przez jej blog.

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      Bardzo się cieszę, że Dagmara podzieliła się z nami swoją historią i że tak ciepło została ona przyjęta. 🙂

      • Akacja
        Odpowiedz

        Bo też o kobietach z pasją dobrze się czyta!

  • Miye
    Odpowiedz

    Bardzo ciekawy wywiad i cudowne inspiracje!

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      Wspaniale – bardzo się cieszymy. 🙂

    • Zapowiedz
      Odpowiedz

      Bardzo dobry wywiad. Mega ciekawie opowiada Pani Dagmara o dążeniu do celu. No i co tu kryć, ma rację! Grunt to po prostu chcieć 💪

  • Bukku-recenzje
    Odpowiedz

    Szacun za odwagę by postawić wszystko na jedną kartę. Ja raczej tak nie potrafię. Pomogę innym, ale nie potrafię sama tego zrobić.

  • krystynabozenna
    Odpowiedz

    Każdy chyba musi znaleźć swoją motywację, wtedy łatwiej jest zacząć działać na swoim 🙂

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      Tak, masz rację. To musi być naprawdę duża motywacja, żeby pozwoliła nam pokonać trudności, które zawsze się pojawią. 🙂

  • Koralina
    Odpowiedz

    mi ciągle chodzi po głowie jakiś pomysł, ale jeszcze nie jest sprecyzowany i się nie wyklarował 😉

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      Trzymam kciuki, żeby był to pomysł skazany na sukces. 🙂

    • Miye
      Odpowiedz

      Niestety również często tak miewam, najchętniej bym sobie gdzieś pojechała chociaż na weekend spokojnie pomyśleć.

  • Aleksandra
    Odpowiedz

    Nie trzeba być odważnym, żeby założyć swoją firmę, ale żeby ją potem jeszcze utrzymać. Fajnie, że pokazuje się tutaj osoby, którym się to udaje. Z tych opowieści można wynieść kilka ciekawych wskazówek. Pozdrawiam 😉

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      Masz rację – zwłaszcza, że statystyki, które mówią o ilości zamkniętych firm w ciągu roku, dwóch i pięciu lat, są bardzo bolesne.
      Dlatego moją misją, jest pokazanie, że można – tylko warto się do tego dobrze przygotować i działać cały czas!
      Dziękuję za komentarz i serdecznie pozdrawiam!

  • Natalia Rucka
    Odpowiedz

    Niesamowicie inspirujący wywiad! Niewątpliwie zgadzam się z tym, co Dagmarę zmotywowało – uniezależnienie się od pracodawców i praca na własny rachunek to coś naprawdę wspaniałego. Oczywiście również bardzo wymagającego, ale wydaje mi się, że dla komfortu psychicznego osób, które wolą pracować dla siebie – warto 🙂

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      Pięknie to Natalia ujęłaś – są osoby, (też się do nich zaliczam :)), dla których komfort psychiczny jest bardzo ważny i uniezależnienie od pracodawców pcha ich do działania! 🙂

  • Ania
    Odpowiedz

    świetny projekt! Też powoli zaczynam o tym myśleć, ale przede mną jeszcze długa droga

  • Anszpi
    Odpowiedz

    Gratuluję odwagi podjęcia się założenia swojej działalności w sieci, sama bym się nie zdecydowała za dużo analizuje i zawsze mam czarny scenairusz

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      Warto mieć kilka scenariuszy. 🙂 Ten czarny pozwala nam się przygotować na trudności, a ten pozytywny – jest motywacją do działania.

  • Monika Kilijańska
    Odpowiedz

    Świetny wywiad. Bloga znam, ale nie z jego produktowej strony.

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      Cieszę się, że Ci się podoba – myślę, że może być inspiracją dla innych blogerów. 🙂

  • Aleksandra Załęska
    Odpowiedz

    Śledzę bloga Dagmary od pewnego czasu, mnóstwo tam praktycznej i przydatnej treści dla rodziców. Droga do własnej firmy na pewno nie była łatwa, ale jak widać opłaciła się 🙂

  • Agnieszka
    Odpowiedz

    Miło, że dokładasz swoją cegiełkę w odbudowaniu przedsiębiorczości w Polsce.

  • Odpowiedz

    Aż miło czyta się taki motywujący wywiad.

    Książki jak narkotyk

  • Natalia
    Odpowiedz

    Bardzo pomocny wywiad, ja jestem na etapie “ogarniania się” online i chłonę taką wiedzę jak gąbka. Trzymam kciuki za dalszy rozwój Dagmary 🙂

  • SAWKA
    Odpowiedz

    Dziubdziak – ekscytujące imię…

  • Anna
    Odpowiedz

    Dla mnie własna firma to wyzwanie. Ja boję się ryzykować, a to jednak spore ryzyko.

Zostaw komentarz

Skontaktuj się ze mną

Nie czytelny? Odśwież. captcha txt
Jak dotrzeć do klienta?