fbpx

Jak zaczęłam moją przygodę ze szkoleniami

 w Aktualności

To było w 2008 roku…
Pracowałam w korporacji. Najlepszym handlowcom z naszej firmy zafundowano szkolenie Briana Tracy.
Pamiętam, jak podczas szkolenia Brian Tracy powiedział o samorealizacji. Dwie ręce wyciągnięte w kierunku publiczności, zgroza w głosie i słowa:
“Tylko 2% ludzi na świecie realizuje swój potencjał!” Zrobiło mi się gorąco. W tamtym momencie z pewnością nie należałam do tych 2%!

A ze sceny padło pytanie: “Czy przez większość czasu jesteś szczęśliwa?” Serce waliło, policzki mi płonęły, a przez głowę przelatywało tysiące myśli.
No raczej jestem… Z drugiej strony nigdy nie miałam czasu, by o tym myśleć… Na pewno przez większość czasu byłam… zabiegana, skupiona na realizacji zadań, na sprzedaży miesięcznej, kwartalnej… Nigdy nie zastanawiałam ile daje mi to szczęścia…

Tamtego dnia postanowiłam, że czas zacząć pracować na swoje nazwisko. Jak szalona robiłam ćwiczenia, które Brian Tracy nam proponował.

Zastanawiałam się czy szkolenie innych jest dla mnie – bo o tym marzyłam, by być szkoleniowcem, mówcą motywacyjnym. Czy pokonam swoje obawy przed dzieleniem się sobą z innymi ludźmi? Czy będę umiała tak inspirować, motywować, by słuchacze doświadczali takiego ognia, jak ja wtedy!

W odpowiedzi na moje obawy ze sceny padło: „Jeśli ktoś zrobił coś przed Tobą – też możesz to zrobić. Wszystkich umiejętności możesz się nauczyć!”

I już nie miałam wątpliwości! Marzenie, by być mówcą motywacyjnym  wypełniło mnie od stóp do głów. Postanowiłam sobie, że w 2020 roku ludzie będą o mnie mówić „Joanna Bogielczyk? Ach, tak! Brian Tracy w spódnicy! J”

Zaczęłam czytać książki, jeździć na szkolenia, warsztaty. I rodziło się we mnie ogromne pragnienie, by dzielić się tą wiedzą. Zaczęłam szkolić. Pracowałam grupowo i indywidualnie. Na każdym kroku realizowałam swoje życiową misję: uświadamiania ludziom, że wszystkiego można się nauczyć i że warto rozwijać swój potencjał.
Wierzę Czytelniku, że czytając moje artykuły nabierzesz pewności, że w życiu wszystko jest możliwe i że zaczniesz doświadczać nowych, wspaniałych rzeczy!

Polecane wpisy
Showing 20 comments
  • Agni
    Odpowiedz

    To super uczucie móc robić to co się kocha…. Niestety do niektórych marzeń o pracy (!) potrzeba najpierw wkładu finansowego, a to już jest trudne do zrealizowania. Nie mniej jednak gratuluję realizacji swojego marzenia 🙂

  • Katarzyna Mierzwa
    Odpowiedz

    Jak ja Cię podziwiam za takie podejście i po cichu troszkę zazdroszczę. Chciałabym mieć tyle odwagi i samozaparcia, ale powiem Ci że dużo daje do myślenia to zdanie że jeśli ktoś już coś zrobił to ty tez możesz się tego nauczyć. A o Braianie Tracy już gdzieś słyszałam 🙂

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      Katarzyna, bardzo Ci dziękuję! 🙂 Decyzja nie była łatwa i zdarzało mi się na początku zatęsknić za korporacyjnym wynagrodzeniem i bezobsługowym flotowym samochodem. Ale dziś jest wspaniale! I możliwości finansowe są też nieograniczone! 🙂

  • Martyna
    Odpowiedz

    Bardzo lubię książki Briana Tracy’ego. Gratulacje za spełnienie marzenia 🙂

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      Martyna, Briana Tracy bardzo cenię. Miał ogromny wpływ na mój rozwój osobisty. Do dziś czytam jego książki, a audiobooki towarzyszą mi w samochodzie. I bardzo dziękuję za miłe słowa! 🙂 Serdecznie pozdrawiam!

  • Pomysłowa
    Odpowiedz

    Gratuluję odwagi 🙂 Ale taka prawda: chcieć to móc. Pytanie, czy czegoś chcemy naprawdę, naprawdę mocno, czy tylko nam się zdaje, że chcemy 🙂 Jeśli nam na czymś mocno zależy, to musi się udać, no po prostu musi! Nie pozwolimy, by cokolwiek wtedy stanęło nam na drodze 🙂

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      Pomysłowa, poruszyłaś kwestię wiary i zgadzam się z Tobą w 100%! Jeśli wierzymy, jesteśmy zdeterminowane i podejmujemy prawdziwą decyzję, to nic nie jest w stanie nas powstrzymać! Życzę Ci tej wiary w Twoje cele każdego dnia! 🙂 Serdecznie pozdrawiam! Asia

  • Dorota
    Odpowiedz

    Gratulacje! Cenię takie wpisy, gdzie ktoś pisze o własnych doświadczeniach, bo to najbardziej motywuje 🙂

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      Dorota, bardzo dziękuję! To był dla mnie jeden z ważniejszych życiowych momentów. Okazał się świetnym zawodowym posunięciem! 🙂

  • Justyna
    Odpowiedz

    Warto mieć odwagę spełniać marzenia! Tylko czasami tej odwagi ciągle za mało 😀

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      Mi pomogły historie innych ludzi i rozmowy z nimi na temat tego, czego się bali; co nie poszło, jak planowali oraz na temat tego, co ich zaskoczyło pozytywnie. Doradzali poduszkę finansową na start w razie czarnego scenariusza – gdy ją miałam zdecydowałam się na pożegnanie z etatem.

  • Marzena WM
    Odpowiedz

    Gratuluję, bardzo motywujący wpis 🙂 Tak wszystkiego można się nauczyć, tylko niekiedy potrzeba trochę więcej czasu, wysiłku i wiary … Książek Briana Tracy’ego nie znam, ale to się zmieni 😀

  • Pokularna
    Odpowiedz

    Pięknie! Róbmy to, co kochamy. Inaczej można popaść w marazm. Rozwijamy się i nie bójmy się zmian i nauki <3

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      To idealne podsumowanie! Motywujące i zagrzewające do działania. Bardzo mi się podoba. 🙂

  • Pani
    Odpowiedz

    Pozytywny wpis 🙂 sama nie raz zastanawiałam się nad szkoleniami – na wielu już byłam, stale odwiedzam konferencje i eventy branżowe – może kiedyś 🙂

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      Jeśli lubisz stać po drugiej stronie i chcesz się dzielić swoją wiedzą i doświadczeniem, to koniecznie spróbuj swoich sił w szkoleniach. To bardzo inspirująca praca! 🙂 Serdecznie pozdrawiam! Joanna

  • Małgosia P
    Odpowiedz

    Gratuluję odwagi, aby spełniać marzenia i pasje. Ja niestety nie mam jej aż tyle ;(

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      Małgosiu, wiesz, że to wszystko można zmienić. Kluczem jest praca nad sobą.
      Ja kiedyś też patrzyłam na wszystkie szanse z lękiem, koncentrowałam się na czarnych scenariuszach, a teraz jest zupełnie inaczej!
      Daj znać, gdybyś chciała ze mną coachingowo popracować. 🙂
      Pozdrawiam, Asia

pingbacks / trackbacks
  • […] Dzięki niej wzięłam odpowiedzialność za moje dochody, co w dalszej perspektywie poskutkowało założeniem firmy. (O tym jak odkryłam moje szkoleniowe powołanie pisałam w pierwszym poście na tym blogu > tutaj). […]

Zostaw komentarz

Skontaktuj się ze mną

Nie czytelny? Odśwież. captcha txt