Baza mailingowa – musisz ją mieć!

Baza mailingowa to dźwignia w biznesie. Dzięki niej masz możliwość za pomocą jednego przycisku „wyślij”, w ciągu jednej minuty skontaktować się z tysiącami osób na całym świecie.

Dlaczego musisz mieć bazę mailingową?

  1. Baza mailingowa daje Ci możliwość uniezależnienia się od innych, np. od Facebooka.

    Dobrze jest mieć dużo lajków i komentarzy na Facebooku, ale czy zastanawiałeś się kiedyś, co by było gdyby jutro Facebook zablokował Twoje konto? Jesteś na to przygotowany? Tracisz kontakt z tysiącami ludzi, którzy do tej pory śledzili Twoje działania, czy masz do nich maile i informujesz o zaistniałej sytuacji? Baza mailingowa jest Twoją własnością i żadna zmiana algorytmu Facebooka tego nie zmieni.

  2. Dzięki bazie mailingowej masz możliwość budowania silnych i długofalowych relacji z Twoimi klientami.

    Wysyłając maile z wartościową treścią pokazujesz, że dbasz o swoich odbiorców, że o nich pamiętasz.

  3. Baza mailingowa i wysyłka maili daje Ci możliwość bezpośredniego kontaktu z Twoimi klientami.

    Klienci odpisują na maile z newsletera. Otwierają się przed Tobą; dzielą się swoimi problemami; piszą co z konkretnego maila było dla nich przydatne; wskazują na tematy, które ich interesują. (Więcej na ten temat pisałam TU). Dzięki temu poznajesz lepiej ich oczekiwania i potrzeby. Zaspokojenie ich buduje wzajemne zaufanie, ale też daje Ci przewagę nad Twoją konkurencją.

  4. Dzięki regularnej wysyłce maili oswajasz klientów ze swoim imieniem i nazwiskiem, a także ze swoim produktem.

    Najczęściej w momencie pierwszego kontaktu z ofertą, klient nie jest gotowy do zakupu. Co się jednak dzieje, gdy wysyłasz klientowi wartościowe maile, dzielisz się z nim bezpłatnie swoją wiedzą. Klient zaczyna Ci ufać i gdy dojrzeje do zakupu – kupi u Ciebie.

  1. Baza mailingowa i regularna wysyłka wartościowego newslettera są jednym z narzędzi budowania Twojego wizerunku eksperta.

    Dają Ci one możliwość dzielenia się Twoimi umiejętnościami i doświadczeniem. Jeśli klient dostrzeże, że Twoja wiedza daje mu możliwość własnego rozwoju, zacznie postrzegać Cię jako specjalistę. Będzie u Ciebie kupował i będzie polecać Cię swoim znajomym.

To pięć istotnych korzyści posiadania bazy mailingowej.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej w tym temacie, zapraszam Cię do zapisu na mój newsletter (KLIK). Jeszcze w listopadzie napiszę w nim, jak baza mailingowa oszczędza nasz czas, zwiększa sprzedaż oraz pozwala zaoszczędzić środki na reklamę i promocję.

Recommended Posts
Showing 33 comments
  • Olga Nina
    Odpowiedz

    Najważniejsze jest jednak to, aby nie mieć na swojej liście przypadkowych osób – a takich, które naprawdę są zainteresowane naszą ofertą.

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      Olga, oczywiście się z Tobą zgadzam – nie chodzi o ilość, a o jakość naszej bazy. Serdecznie pozdrawiam! Asia Bogielczyk

  • Iwona
    Odpowiedz

    Świetny post! Dziękuję :)

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      Cześć Iwona, bardzo się cieszę, że się przydał.
      Pozdrawiam serdecznie!
      Asia Bogielczyk

  • AnnaKarolina
    Odpowiedz

    Nigdy nie byłam przekonana do newsletterów, przyznam jednak, że Twoje wypunktowanie korzyści płynących z bazy mailingowej przekonują mnie i do jej budowania, przekonują również do kontaktu z klientami przez newsletter :)

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      AnnaKarolina,
      Cieszę się, że Ciebie przekonałam. :)
      Wszystkie wymienione przeze mnie korzyści są przetestowane, sprawdzone w boju :) i gwarantuję, że baza mailingowa działa!
      Serdecznie Cię pozdrawiam! Asia Bogielczyk

  • Kamil
    Odpowiedz

    Od facebooka ludzie odwrócą się, to jest pewne. Jeszcze kilka lat będzie na topie, ale niestety ograniczanie zasięgów i coraz częstsze opłaty, a także bezzasadne kasowanie kont już odpychają. Tylko czekać aż powstanie alternatywa, a powstanie.

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      Kamil,
      bardzo słuszne spostrzeżenia. Jako trener współpracuję z branżą IT i na każdym kroku słyszę od jej przedstawicieli o stosunkowo krótkiej żywotności różnych wirtualnych rozwiązań. Pozdrawiam serdecznie! Asia

  • Kamila
    Odpowiedz

    Cenne wskazówki, z pewnością skorzystam :)

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      Cześć Kamila,
      Bardzo się cieszę, że się przydadzą! Pozdrawiam serdecznie! Asia Bogielczyk

  • Speckled Fawn
    Odpowiedz

    kombinowałam, żeby zrobić coś takiego – swego czasu organizowałam link party przy użyciu linkedin i z tego mam jakąś tam małą bazę maili osób, które brały udział, ale niestety kiedy wysyłałam do nich informacje o kolejnych link party miałam wrażenie, że albo wcale maile nie dotarły albo zostały zupełnie zignorowane :/

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      Ja przez bazę mailingową sprzedaję bilety na swoje szkolenia i sesje coachingowe. Bardzo dobrze mi to konwertuje. (Korzystam z mailchimpa i dokładnie widzę kto i kiedy otworzył maila, a kto tam nie zajrzał od samego początku :) ).

  • Asia / Homoturisticus
    Odpowiedz

    A ja wciąż nie mogę się przekonać do mailingu. Mimo wszystko myślę, że jeszcze nie jestem na to gotowa.

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      Jasne! Po pierwsze każdy w swoim czasie przekonuje się do różnych rzeczy. Po drugie narzędzia dla jednych nie muszą sprawdzić się dla drugich. :) (Ja osobiście jestem zadowolona, bo to mój drugi kanał sprzedaży obok social mediów).

  • Kamila
    Odpowiedz

    Powiem szczerze, że nie mam ale w przyszłości kto wie. Póki co nie sądzę, aby ktoś z moich czytelników to czytał 😛

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      Mnie przekonał kolega, który miał bardzo dużo lajków na fanpage’u i wielu zaangażowanych fanów. Pewnego pięknego dnia został zgłoszony, (on przypuszcza, że przez konkurencję), że naruszył regulamin facebooka. I fb zablokował jego fanpage. Stracił kontakt z tysiącami ludzi, którzy go śledzili. Nie miał ich maili i nie mógł dać im znać, co się dzieje! Od wtedy zaczęłam zbierać maile. :)

  • Monika
    Odpowiedz

    Czuję się przekonana. Swoją drogą, to przerażające, że opieramy się w większości na jednym portalu społecznościowym. Przestalibyśmy chyba oddychać, gdyby zniknął.

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      Monika, byłam w tym roku na Blog Conference w Poznaniu i tam opieranie działań na jednym portalu społecznościowym, było porównane do budowy kolosa na glinianych nogach. :)

  • blogierka
    Odpowiedz

    A jak taką bazę stworzyć?

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      Ja zbieram zgodę na zapisy do newslettera podczas szkoleń, mam pop-up na stronie (to wyskakujące okienko) i wtedy osoby odwiedzające stronę wpisują się samodzielnie. Dobrym sposobem są też zapisy na webinary oraz udostępnianie bezpłatnych materiałów w zamian za podanie maila.

  • Karolina
    Odpowiedz

    Cały czas się do tego zbieram, dziękuję za rady, może w końcu to zrobię 😉

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      Karolina, serdecznie Cię do tego zachęcam! To dobry sposób, by nawiązać naprawdę bliskie relacje z czytelnikami bloga czy też klientami. Pozdrawiam! :) Asia

  • JoAsia
    Odpowiedz

    No i dałaś mi do myślenia. Temat, jak się okazuje ważny ale i konieczny o ile traktujemy firmę online poważnie.

  • Ola z Muzycznej Listy
    Odpowiedz

    Staram się zbierać czytelników do newslettera, ale idzie mi jak po grudzie. Trochę brakuje mi pomysłów na rozwój i zachęcenie ludzi do zapisania się…

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      Ja raz na kilka miesięcy daję bezpłatny voucher na coaching – wtedy dzieją się cuda! Lista rośnie w oczach! :)

  • Roman Sidło
    Odpowiedz

    A ja chciałbym wiedzieć, jak ma się rzecz w kontekście GIODO?

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      Roman, do GIODO zgłaszamy fakt, że zbieramy maile naszych klientów – wypełnia się specjalny wniosek. Ale teraz warto przygotować się do RODO – rozporządzenia Komisji Europejskiej, które wejdzie w życie 25.05.2018 – tu jest sporo wymogów, a urząd będzie mógł nakładać kary do 20 mln euro za nieprawidłowości.

  • Hanka
    Odpowiedz

    Świetne rady!

  • Wojtek
    Odpowiedz

    Asiu, argumenty w punkt :) Wielu skupia się dzisiaj na budowaniu społęcznosci w miejscach, które de facto nie należą do nich, jak Facebook, Twitter, Instagram, etc. Warto, to robić, ale jeszcze bardziej warto budować swoje zaplecze, jak własne bazy mailingowe, czy społeczność skupiona na blogu. Mnie samego bardzo interesuje ten temat więc zapraszam również do mnie, gdzie pokazuje moje sposoby na szybką budowę baz mailingowych i do wymiany poglądów :)

    • Joanna Bogielczyk
      Odpowiedz

      Wojtek, bardzo dziękuję za Twój komentarz. :) Dziś wpadłam do Ciebie dosłownie na 2 minuty – ale obiecuję po niedzieli na spokojnie poczytać. Pozdrawiam serdecznie!

pingbacks / trackbacks

Zostaw komentarz